|
Czym
jest kendo::.
Kendo jako forma ćwiczeń fizycznych ma długą
tradycję w japońskiej kulturze. Początkowo uważane było wyłącznie
za sposób władania mieczem, potem jednak zyskało na znaczeniu, a
to głównie za sprawą kilku wybitnych mistrzów, którzy
wnikliwie obserwowali prawa rządzące na polu bitwy. Istotę kendo
określają trzy podstawowe składniki:
- Sztuka
ciała-sposób trzymania miecza, maai (odległość dzieląca przeciwników)
itd.
- Sztuka
miecza-sposoby zadawania cięć, szukanie okazji do ataku itd.
- Sztuka
umysłu-prawidłowe podejście psychologiczne.
Wszystkie
te aspekty stanowią bazę do teoretycznego opisu zasadniczych elementów
kendo. W praktyce cile łączą i przenikają się ze sobą.
Warto je dobrze poznać, chociażby po to, żeby w pełni zrozumieć,
że walka to nie tylko zwycięstwo nad przeciwnikiem.
Po co trenowac kendo::.
Przez lata cel ćwiczeń ulegał ciągłym zmianom, zazwyczaj w zależnoci
od stosunków społecznych panujących w danej epoce. Dzi każdy
z ćwiczących kieruje się własnymi motywami, ale nadrzędnym celem
współczesnego kendo jest prawidłowy rozwój zdrowego umysłu i ciała.
Temu też ma służyć trening (keiko). W Japonii - w szkołach, w zakładach
pracy,
w policji i w licznych dojo - ćwiczy obecnie od czterech do pięciu
milionów osób.
Do walki zawodnicy używają shinai (bambusowego miecza), a celem
ataku są z góry określone miejsca na ciele przeciwnika. W tym sensie
kendo może być postrzegane jako dyscyplina sportu. Jednak z drugiej
strony nie wolno zapominać, że jest to walka mieczem, która w niezmiennej
formie przetrwała przez całe wieki. Dawnym hasłem szermierzy było:
"Zwycięstwo albo śmierć." Dzisiaj nie należy traktować
dosłownie tej maksymy, ale warto z odpowiednią powagą podchodzić
do treningu, który - poprzez kształtowanie fizyczne, psychiczne
i społeczne - ma zapewnić pełny rozwój ludzkiej osobowoci.
Poniżej podam parę zasad, które moim zdaniem pomogą czytelnikom
w lepszym zrozumieniu kendo:
- W
dojo należy się powstrzymać od wszelkiej poufałości. Kiedy nosisz
men (maskę), musisz traktować przeciwnika jak wroga, a keiko (trening)
staje się prawdziwym pojedynkiem.
-
Pamiętaj, że każdy z ćwiczących ma swój własny, odrębny styl
i własną filozofię walki. Uszanuj to, lecz nie zapominaj,
że jesteś
częścią grupy.
-
W każde keiko angażuj cały umysł i ciało
(ki haku), siłę fizyczną oraz umiejętnoci techniczne.
- Każdy
cios podczas keiko traktuj tak,
jakby był jedynym, jaki zdołasz zadać.
-
W czasie keiko pracuj nad swoim charakterem.
- Podczas
treningu pogłębiaj swoją znajomość kendo i wszystkie myśli poświęcaj
wyłącznie ćwiczeniom.
Niezależnie
od stopnia zaawansowania, spróbuj sobie uświadomić, że w gruncie
rzeczy niewiele wiesz o kendo. Pokochaj naukę. Tylko wówczas - po
pewnym czasie - staniesz się prawdziwym mistrzem.
Przyjmij
odpowiednią postawę
wobec przeciwnika::.
Mimo zmian i modyfikacji, jakie następowały
na różnych etapach rozwoju kendo, esencja (honshitsu) walki pozostała
w zasadzie niezmienna. Przeciwnicy stają naprzeciw siebie uzbrojeni
w shinai. Umysł ściera się z umysłem, wreszcie następuje atak. Trening
duchowy i poprawne, z wigorem wykonane keiko, przydają szlachetności
ludzkiej naturze.
W pierwszej chwili wygląda to na paradoks: jak bowiem człowiek może
stać się szlachetny, skoro czeka na błąd przeciwnika, by zadaćmiertelne
cięcie?
Zeby to wytłumaczyć, wypada przypomnieć, że współczesne kendo praktykowane
jest w oderwaniu od codzienności. Podczas ataku i obrony towarzyszy
nam świadomość, że w istocie rzeczy nikt nie chce zabijać ani ranić.
Każdy z nas w trakcie ćwiczeń jest jednocześnie rywalem i pomocnikiem
partnera. Przeciwnika należy darzyć najwyższym szacunkiem, lecz
zarazem stawiać mu zacięty opór. W ten właśnie sposób kształtuje
się ludzką naturę. W zachowaniu wspomnianej równowagi wydatnie pomagają
zasady rozgrywania zawodów.
Warto również pamiętać, że zwycięstwo jest czymś bardzo ważnym,
lecz w trudnych sytuacjach nie mniej ważna staje się walka z własną
wewnętrzną słabością. Innymi słowy, trzeba uwierzyć w siebie. To
właśnie nazywam uszlachetnieniem duszy.
Frgment
ksiązki "Kendo" Hiroshi Ozawa,
Diamond Books, Bydgoszcz 2000
|