|
Dobry miecz powinna cechować::.
wytrzymałość,
sprężystość, podatność na ostrzenie
i dobre cięcie. Wszystkie parametry są ze sobą wzajemnie są powiązane. Aby sprostać
tym wymogom kowale stosowali nowatorską metodę. Inną twardość nadawali krawędzi
tnącej a inną pozostałej części miecza. Twardość żelazu nadaje węgiel stąd też
stosowano różne rodzaje stali na rdzeń, który posiadał go >0.5%C i ostrze
1-1.5%C. Podobne parametry osiąga dzisiejsza stal narzędziowa. W zależności
od ilości elementów z których skuwano klingę wyróżniamy: z jednego kawałka stali
- ichimai,
rdzeń (shingane) otoczony płaszczem (kawagane)
- kobuse, rdzeń obłożony dwoma kawałkami stali
- sanmai, rdzeń - ostrze - płyty boczne - honsanmai, a gdy dodatkowo dodano stal
na grzbiet to shihozume. Z tak dobranych kawałków metalu kaji formował surową
klingę - sunobe. Następnie z sunobe wykuwał ostateczny kształt miecza, formując
ostrze przy pomocy narzędzia zwanego sen. Zanim powstał materiał na płaszcz,
metal wielokrotnie przekuwano. Przekucie 20x dawało ponad 2 mln warstw. Metal
osiągał w ten sposób niezwykłą jednorodność
i włóknistość.
Ważny i krytycznym momentem było hartowanie miecza. Pomyłka nawet kilka stopni
lub zbyt długie nagrzewanie i szybkie studzenie klingi mogło doprowadzić do jej
zniszczenia. Znaczenie miała również temperatura wody a nawet miejsce jej pochodzenia.
Uważano, że w pewnych miesiącach
a nawet dniach woda z określonych źródeł jest najodpowiedniejsza. Temperatura
wody stanowiła jedną z tajemnic kaji. Znana jest opowieść o jednym ze sławnych
mieczników, który obciął dłoń pomocnikowi, widząc jak ten wkłada ją do wody chcąc
poznać jej temperaturę. Aby zmiany termiczne w całej objętości metalu nie zachodziły
równomiernie,
a najbardziej nagrzewało się ostrze miecznik pokrywał klingę gliną, zbierając
jej nadmiar z krawędzi tnącej
w specyficzny sposób. W wyniku tych działań można było otrzymać na nim odpowiedni
wzór (HAMON), który ujawniał się po szlifowaniu miecza. Dawniej temperatura metalu
określana była na oko, obecnie wiemy iż na grzbiecie miecza, który nie musi zostać
mocno hartowany wynosi ona około 700-720 stopni, 750-760 stopni w miejscu przejścia
płaszczyzny miecza w ostrze, a samej krawędzi tnącej około 800 stopni. Taki rozkład
temperatur powinien dać optymalny efekt hartowania. Miecze japońskie osiągały
64-65 HRC. Podobne parametry ma obecna stal szybkotnąca.
Kolejną czynnością było polerowanie ostrza. Cykl czynności w zasadzie nie uległ
zmianie i do dziś wykonuje się je ręcznie. To bardzo odpowiedzialne
i pracochłonne zajęcie powierza się rzemieślnikowi posiadającemu minimum 10-letnią
samodzielną praktykę. Miecz obrabia się na kilkunastu kamieniach
o różnej gradacji, lecz dopiero końcowe czynności potrafią wydobyć na światło
dzienne całe piękno miecza a zwłaszcza linię hartu - hamon, która może posiadać
bardzo wymyślne kształty i przepięknie mienić się w świetle. Mówi się wtedy,
że głownia żyje. Najtrudniejszym w brew pozorom jest suguha zwykła prosta linia.
Możliwość wykonania takiego hamon określa stopień zaawansowania kaji. Nomenklatura
określająca wszystkie zjawiska na powierzchni miecza jest przebogata a jej brzmienie
i przenośnie właściwe chyba jedynie językom wschodu.
Jakkolwiek zasadniczy kształt miecza jest jeden, mniej lub bardziej delikatny
łuk, Przeróżne są również kształty i długość sztychu; od krótkiego, zaokrąglonego
- ko-kissaki do długiego prostego kamasu-kissaki. Podobnie różne formy mogą posiadać
trzpienie głowni - nakago oraz ich zakończenia
- nakago-jiri. Na trzpieniu, od strony zewnętrznej rzemieślnik czasami, bo nie
zawsze nanosił swoją sygnaturę. Często również informacje o tym dla kogo wykonany
został miecz oraz jakie próby ciąć przeszedł.
Odrębnym tematem są elementy oprawy miecza. Najbardziej rzucającym się w oczy
oprócz naturalnie pochwy zwanej saia jest tsuba. Jelec tarczowy.
Im bliżej współczesności tym wspanialsze bywają tsuby. Stanowią wręcz dzieła
sztuki i są przedmiotem indywidualnego kolekcjonerstwa. Podobnie jak fuchi, kashira
i menuki - elementy rękojeści miecza tzw. tsuka.
W Japonii, ale również i na świecie, głównie w USA działają liczne stowarzyszenia
miłośników mieczy japońskich, historyków czy konserwatorów. Najznamienitsi kaji
są natomiast honorowani Żywych Skarbów Narodowych - ningen-kokuhoo. W 1975 został
nim członek rodziny Honami - Naisshu. Poza tym Masamine Sumitami, Ahitsugu Amada,
Toshihira Osami - kowale oraz Matsuo Fujihiro, Kokan Nagayama - szlifierze. Za
najsłynniejszego uważa się jednakże żyjącego w XIV wieku w Kamakura Masamune
i jego uczeń Murasama. Ich miecze były idealne, jakkolwiek obaj mieli różne usposobienia,
co podobno znajdowało odbicie w kutych przez nich mieczach. W Polsce miecze kuje
5-7 osób. Ceny takich mieczy to
8-16.000 PLN w oprawie.
Ceny
mieczy::.
Najczęściej
spotykane historyczne miecze:
- 10.000$,
10.000 - 30.000 wysokiej klasy zabytkowe,
- 30.000
- 100.000$ idealne, sygnatura, znany miecznik,
- ponad
500.000$ skarby narodowe.
|